Pomidory koktajlowe na balkonie!

wpis w: blog, jak wysiewać, porady | 7

Pomidory od teściowej

Tym razem poradnik krok po kroku jak zabrać się za uprawę pomidorków w donicach :).

Wysiew nasion

Jeśli kupiliście już gotowe sadzonki (np. na rynku) to ten punkt możecie pominąć :). A jeśli nie wiecie, jaką odmianę chcecie wysiać, polecam mój poradnik odnośnie odmian, które dobrze sprawdzają się na balkonie.

Pomidory koktajlowe najczęściej sadzi się od lutego do kwietnia lub maja. Nie robimy tego jednak do doniczek na balkonie, tylko musimy siewki trzymać w domu na parapecie albo innym ciepłym miejscu z dobrym dostępem do światła słonecznego. Przyjmuje się, że sadzonki pomidorów wystawiamy na dwór na stałe (lub wsadzamy do gruntu) w połowie maja po tzw. Zimnej Zośce, kiedy nie ma już ryzyka przymrozków.

Jeśli mamy ciepłą porę roku a na zewnątrz temperatura nie schodzi poniżej 15 stopni, można wysiane rośliny trzymać bezpośrednio na balkonie.

Aby wysiać pomidory potrzebujemy wielodoniczek albo pojemników. Ziemia powinna mieć co najmniej 3-5cm na głębokość, a nasionka pomidorów koktajlowych wrzucamy do dołków głębokich na 0,5cm-1cm i przykrywamy ziemią. Staramy się, aby ziemia nie była zbytnio ubita. Warto przykryć pojemnik folią spożywczą, w której zrobimy dziurki na powietrze.

Do kiełkowania pomidory nie potrzebują światła, jednak kiedy tylko wyjdą z ziemi należy postawić je na słoneczne miejsce.

Wszystkie pojemniki w których będziemy trzymać nasze roślinki muszą mieć otwory na dnie, które odprowadzają nadmiar wody.

Więcej o wysiewaniu nasion tutaj.

Pikowanie

Kiedy nasze roślinki wyjdą z ziemi (w zależności od warunków i odmiany może to zająć 24godziny – tygodnia) i zobaczymy zaczątki liści właściwych (pierwsze liście, które się pojawiają to liścienie, dopiero następne które wyrosną to liście właściwe), będziemy musieli przepikować je do większych pojemników.

Zaleca się, aby pomidory, które będziemy hodować w donicy pikować około 3 razy. Pomagamy wtedy roślinie w dobrym wykształceniu bryły korzeniowej, hamując przyrost części nadziemnej. Zatem po wyjęciu siewek z wielodoniczek lub pierwszych pojemniczków przesadzamy je do pojemników 0,2L (kubeczki jednorazowe, najlepiej przeźroczyste). Do kubka wsypujemy ziemię, robimy w niej dołek i wsadzamy sadzonkę pomidora aż po liścienie. Potem zasypujemy ziemią. Warto wspomnieć, że należy trzymać roślinę za liście a nie za łodyżkę, gdyż bardzo łatwo można ją złamać.

Następne pikowanie pomidorów następuje wtedy, kiedy roślinki się za bardzo wyciągną do światła, albo ziemia w pojemniczku będzie już opleciona korzeniami rośliny. Przesadzamy je wtedy z całą bryłą do nowego pojemnika np. 0,5L (jednorazowe kubeczki do piwa). Również staramy się je przesadzać tak, aby liścienie znalazły się praktycznie na poziomie ziemi, gdyż z łodygi pod ziemią roślina wykształci nowe korzenie i będzie przez to bardziej stabilna.

Kolejne pikowanie – następuje już najczęściej do pojemników docelowych.

Takie pikowanie przynosi dobre efekty, rośliny rosną na masę :).

Docelowy pojemnik

Wielkość docelowego pojemnika dobieramy w zależności od odmiany naszego pomidora. Pomidory karłowate, niskie potrzebują mniejszych pojemników, niż te wyższe. Na jeden krzak pomidora karłowatego samokończącego wystarczy doniczka 10litrowa. Do takich pojemników nadają się pomidory odmiany Stupice, Green Sausage, Cream Sausage, Orange Banana, Pendulina, Garden Pearl czy Tumbling Tom Red. 15l dla Sława Nadrenii, Orange Banana, Red Star i podobnych. A do 20L pojemników wysadzamy Perłę Kaszub, Korale Morango, Green Tigarella, Malachitową Szkatułkę, De Borao Red i inne.
Są to tylko przykładowe odmiany, sami musimy ocenić jak chcemy prowadzić naszego pomidora :). Do większej donicy możemy wsadzić dwa karłowate.

Pojemniki powinny być głębokie na co najmniej 20cm, bowiem pomidory rosną „w dół”. Odmiany karłowate możemy wsadzić do zwykłej balkonowej skrzynki, jednak nie więcej niż 2 krzaczki na 40cm długości.

Podlewanie

Pomidory podlewamy wtedy, kiedy tego potrzebują. Wszystko zależy od warunków w jakich rosną, od wilgotności powietrza, ciepła oraz jakości i ilości ziemi, w jakiej się znajdują. Nie możemy ich przelać, bo narazimy sadzonki na choroby np. zgorzel siewek.

Pomidory lepiej znoszą lekkie podsuszenie, niż przelanie. Podlewamy zatem wtedy, kiedy widzimy, że ziemia jest sucha lub sadzonki lekko oklapły.

Nawożenie

Nawożenie dostosowujemy do składu ziemi, w jakiej wysadziliśmy nasze rośliny. Można je wsadzić w zwykłą, uniwersalną ziemię do roślin balkonowych. Nawozimy co 2 tygodnie nawozami najlepiej płynnymi np. biohummus. Jeśli jednak mamy ziemię bez nawozu, warto nawozić sadzonki już od pierwszego pikowania przy każdym podlewaniu (ale maksimum raz dziennie), dodając do wody np nawóz Florovit do Pelargonii w ilości ok 3-4ml/1L wody. Najbezpieczniej podlewać takim nawozem do momentu wytworzenia kwiatów, potem można przejść na nawozy naturalne, jeśli ktoś się boi o „naturalność” owoców :).

Owocowanie i zbiory

Pomidory koktajlowe są wiatropylne, ale aby pomóc naszym roślinom zawiązać owoce, możemy delikatnie nimi potrząsać bądź użyć zwykłego pędzelka. Nie zapomnijmy też postawić je na słońcu, gdyż w tej fazie wzrostu jest one konieczne dla dojrzewania owoców.

Kwitnące pomidory

7 Odpowiedzi

  1. Moniko, w tym roku zasiałem (pod koniec lutego) Balkoni Red, Olę Polkę i Maskotkę, oto jak wyglądają po blisko 3 miesiącach http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9879dded7b491fcc.html Od lewego górnego rogu to najwyższa Maskotka, dalej Maskotka, Ola Polka, a w dolnym rzędzie jest Balkoni Red i te sadzonki najbardziej mnie martwią, bo sam bardzo małe, a jest już 21 maja. Możesz coś poradzić? Jak takie małe sadzonki do donicy wysadzę to na początku będą produkowały tylko korzenie. Są chyba za małe by je wysadzać do docelowych doniczek. Podlewam je raz na 5-6 dni od dołu, tzn. wstawiam kubek w naczyniu wypełnionym wodą z dodatkiem biohumusu. Maskotka zaraz powędruje do docelowej doniczki, ale nie wiem co robić z tym mniejszymi – czy trzymać je jeszcze w kubkach czy już przesadzać na docelowe miejsce.

    • Hmm powiem ci, że jak na tak dawno wysiane roślinki, to wyglądają bardzo mizernie :/. Moja maskotka i Ola polka już w donicach docelowych, wysiewałam w połowie marca albo pod koniec i są już spore, właśnie zawiązują grona. Ola polka ma po 7-9 liści od pędu głównego.
      Może miały za mały dostęp do światła? Być może przez taki sposób podlewania nie dostają wystarczającej ilości wody?
      Te maluchy na dole są posadzone dość nisko w kubku i też może być tak, że nie dochodzi do nich światło przez te ścianki. Albo przesadź wyżej, albo zetnij trochę ścianki kubka. No i wystaw je na słońce! :)
      Ps. czy to ich naturalny kolor? Bo wyglądają na lekko zbyt żółte.

      • Tak, to ich naturalny kolor, były zielono-żółte. Podejrzewam, że problem był z ziemią lub z tym, że za wcześniej wysiałem (pod koniec lutego). Z trzech odmian ostała się tylko Maskotka (widocznie jest mniej wymagająca). Ola Polka mała, a Balkoni Red jeszcze mniejszy, prawie wszystko wyrzuciłem, ale wysadziłem eksperymentalnie po jednej do docelowych doniczek dwa tygodnie temu, ale to nic nie dało, prawie stoją w miejscu, a mają tyle ciepła i słońca na balkonie. Za to Maskotka rośnie w oczach oto porównanie – Maskotka z aksamitkami na górze, Balkoni Red poniżej http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2526f4daa69178f2.html

  2. Ja z kolei moje za późno wysiałam. Ale mają już około pół metra i pojawiły się pierwsze kwiaty także się cieszę;)

  3. do uprawy pomidorów warto też zaopatrzeć się w Blumat. to taki system do automatycznego podlewania. na balkon do pomidorów – super sprawa!

Zostaw Komentarz