Hydrabox – podsumowanie. Czy warto?

wpis w: blog, projekt | 0

LIN_8172

 

Kilka miesięcy temu postanowiłam zrobić mały eksperyment i sprawdzić, czy nowy wynalazek jednej z naszych rodzimych firmy spełnia dane obietnice.

Dokładnie o produkcie pisałam w tym wpisie.

MÓJ EKSPERYMENT

W identycznych koszach zasadziłam dwie sadzonki pomidora Bajaja. Jeden z nich jest posadzony na Hydroboxie. Jestem ciekawa, czy tak jak sugeruje producent zauważę widoczną poprawę wzrostu rośliny oraz zwiększy się ilość kwiatów, liści i owoców.

 

LIN_9313Po prawej Hydrobox

 

A WIĘC? PODSUMOWANIE

Rośliny rosły podobnie, nie zaobserwowałam znaczącej różnicy w poprawie wzrostu rośliny. Może tego typu pomidor (który ma mnóstwo pędów) jest złym wyborem do testu takiego produktu. Prawdopodobnie efekt łatwiej byłoby zaobserwować na roślinie pokojowej, która nie rozrasta się tak bardzo, oraz tempo jej wzrostu jest wolniejsze.

Zaobserwowałam natomiast, że na pomidorze, który został posadzony na Hydroboksie kwiaty zakwitły ponad tydzień wcześniej, niż w przypadku rośliny posadzonej tylko w ziemi.

Ilość kwiatów i owoców była porównywalna na obu krzaczkach, to samo jeśli chodzi o szybkość więdnięcia rośliny w przypadku braku wody.

Z racji tego, że Hydrobox jest produktem, który można użyć kilka razy – w tym roku spróbuję go wykorzystać do innej rośliny :).

 

Hydrobox po sezonowym użyciu:

 

IMG_0188 IMG_0194

Zostaw Komentarz